Miłosierdzie to imię Boga - pamiętam te słowa jak dziś. Papież Franciszek w Roku Jubileuszowym Miłosierdzia mówił tak wiele o nawróceniu i powrocie do Kościoła. Posłał też w świat Misjonarzy Miłosierdzia. Wśród nich był ks. Michał Olszewski SCJ. Jego najnowsza książka wydana przez @wydawnictwoespe nosi tytuł "Miłosierny. O Bogu, który nas ratuje i uzdrawia" i jest swego rodzaju świadectwem działania Boga w życiu kapłana, który postawił wszystko na miłosierną miłość. I nie zawiódł się. Jak wiele osób, o których pisze.
Wiele miejsca Autor poświęca swoim osobistym przeżyciom, co zaznaczone jest już w pierwszym rozdziale "ta książka jest książką życia".Istotnym problemem poruszanym w książce jest praktykowanie uczynków miłosierdzia w życiu, na co dzień, wśród bliżych i dalszych nam osób. Opisuje, jak robili to wielcy święci: Jan Paweł II, siostra Faustyna oraz jak czynili to zwykli "bezimienni" ludzie, których spotykał. Sporo miejsca poświęca Autor sakramentowi spowiedzi, przez który realizuje się Boże Miłosierdzie "spowiedź to taki moment, kiedy Bóg po długim okresie ciemności grzechu bierze nas na kolana i obmywa nasze oczy, żebyśmy mogli powiedzieć 'widzę, znowu widzę. Odzyskałem wzrok'".
Ważnym tematem podejmowanym przez Autora jest miłosierdzie wobec samego siebie. Jest to temat dziś często marginalizowany. Ważne jest, aby wybaczyć sobie. Stan nieprzebaczenia sobie, jak pisze kapłan, może stać się przeszkodą w przyjęciu Bożego miłosierdzia.
"Bóg przychodzi do nas w konkrecie codzienności.(..) Miłosierdzie nie jest bowiem jakąś abstrakcją, ale czymś namacalnym i wymiernym". Wystarczy zadać sobie nieco trudu, by rozpoznawać momenty, w których Bóg przychodzi do nas z darem miłosiernej miłości.
Dziękuję @wydawnictwo.espe ❤️

Komentarze
Prześlij komentarz