"Wierna tobie" to druga z kolei książka Becky Wade, na którą trafiłam. Już po przeczytaniu kilku stron wiedziałam, że przeczytam tę książkę niemal tak szybko jak poprzednią - "Uparte serce". Fabuła powieści skupia się na głównej bohaterce - Norze Bradford, właścicielce historycznej osady, która jednocześnie jest genealogiem. Uwielbia swoją pracę i uciekanie do świata książek, które pochłania niemal tak szybko jak czekoladowy tort czy filmów, seriali. Zdarza się, że ciężko sprowadzić ją na ziemię. Na tle swoich sióstr - modelki i właścicielki cukierni, wydaje się niedzisiejsza. Jej poglądy na świat i mężczyzn są niemalże archaiczne. Choć Nora jest przy tym bardzo przedsiębiorcza i mądra. Niestety szczęście sprzyja jej w każdej innej dziedzinie, tylko nie w miłości. Jej były narzeczony nie był gotowy na ślub z Norą, choć niedługo potem poślubił inną kobietę. Żeby tego było mało, mieszkają razem w okolicy Nory.
Pewnego dnia wraz ze swoją siostrą Nora udaje się na ćwiczenia z zakresu bezpieczeństwa, gdzie poznaje byłego komandosa wojennego, Johna Lawsona. Mężczyzna, jak się później okazuje, nie zna swojego pochodzenia. Jest zmuszony zgłębiać tę tajemnicę w momencie, gdy na jaw wychodzi trudna lekarska diagnoza dotycząca jego wady genetycznej. John prosi o pomoc Norę - genealoga i ... tak zaczyna się ich wspólna historia, na której będzie wiele zakrętów i zwrotów akcji. Ciężko będzie wrócić do przeszłości, która skrywa wiele tajemnic, nie do końca wygodnych dla nich obojga. Bohaterowie staną przed wyborem i będą musieli przebaczyć komuś, kto bardzo ich skrzywdził.
"Wierna tobie" nie jest jedną z tych romantycznych historii, od których aż boli głowa. Jest opowieścią pełną namysłu nad mocą przebaczenia i pogodzenia z przeszłością z Bożą pomocą.
Powieść otwiera cykl Przypadki sióstr Bradford i ukazała się nakładem Wydawnictwa Dreams w 2018. Polecam ją każdej z Was, która mierzy się z trudnościami, szczególnie gdy w grę wchodzi przebaczenie.

Komentarze
Prześlij komentarz