Są takie dni, kiedy nie masz dla siebie ani chwili. Biegające wokół dzieci, praca, w której każdy coś od Ciebie chce, mąż czekający aż posprzątasz stertę książek, a może profesor na uczelni, który za dużo wymaga. Nieważne, który z tych przykładów jest Ci bliższy, każda z nas tak ma, że potrzebuje chwili oddechu. Czasu tylko dla siebie, na wyciszenie i
odkrywanie piękna i pełni swojej kobiecości.
Czasami warto poukładać tak wszystkie codzienne sprawy i
obowiązki, by znaleźć czas na przejrzenie się w Jego oczach. By
nie zgubić ze wzroku Źródła piękna. Ale i na to, by rozwijać w sobie wrażliwość.
Dla tych z Was, które lubią poezję, polecam zbiór poezji jednej z moich ulubionych poetek. Pochodząca z rodu sławnych malarzy Kossaków Pawlikowska-Jasnorzewska pisze o kobiecości lekkim żartem. W czasach, w których przyszło jej żyć i tworzyć niewiele miejsca w dyskursie społecznym i poetyckim pozostawiało się kobietom. Marginalizowano przeżycia kobiety takie jak tęsknota, miłość, chęć podobania się, rozstania.
Poezja Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej jest naturalna, empatyczna. Przypomina o odwiecznych marzeniach kobiety. O pragnieniu bycia kochaną. Dlatego wracam do jej wierszy i dziś szczególnie przemawia do mnie wiersz "Kobieta, która czeka":

Komentarze
Prześlij komentarz